Odszkodowanie za dziure w jezdni

Wszystko pobieżnie o Opel Omega, motoryzacji, spraw bieżących, zmian w przepisach dotyczących kierowców itp.

Odszkodowanie za dziure w jezdni

Postprzez bynek1978 25 mar 2010, o 21:37

Witam, Wczoraj wpadłem w dziurę prawą stroną omy i załatwiłem 2 opony 235/45 r 17, zadzwoniłem na policje przyjechali po około 30 minutach, zrobili fotki spisali notatkę i pojechałem do Zarządu dróg miejskich. Wypełniłem oświadczenie i papiery do ubezpieczyciela o odszkodowanie teraz czekam na oględziny rzeczoznawcy i mam pytanie czy ktoś już miał taki przypadek i na co zwracać uwagę przy oględzinach???
bynek1978
 

Re: Odszkodowanie za dziure w jezdni

Postprzez TYSON 25 mar 2010, o 22:59

Mój znajomy miał taką sprawę z dwa lata temu, firmowym dostawczym wbił się w dziurę.
Zrobił wszystko tak jak sam opisujesz, wiem tylko że ogólnie sprawa się ciągła z pół roku i właściciel firmy załatwiał wszystko za pomocą adwokata, ale pieniądze w końcu dostał.
Ze słyszenia wiem że będą się za wszelką cenę udowodnić ci że to z twojej winy, a to że nie zachowałeś ostrożności, a to że prędkość za duża.
Faktem jest że musisz się uzbroić w cierpliwość i nie odpuszczać bo po tej zimie jaka była i ilości takich zgłoszeń będą się bronili jak mogą przed wypłata odszkodowań.
Avatar użytkownika
TYSON
 
Posty: 190
Dołączył(a): 3 lip 2007, o 17:39
Lokalizacja: Bydgoszcz
Twoja Omega: X20XEV+LPG CARAVAN 95'

Re: Odszkodowanie za dziure w jezdni

Postprzez bynek1978 25 mar 2010, o 23:13

w urzędzie od razu gość dał papiery do ubezpieczyciela, i wszystko mi wyjasnił że teraz to norma po tej zimie ;/ a naj lepsze że dzisiaj ta dziure łatali :lol: Więc zostaje czekać na oględziny...
bynek1978
 

Re: Odszkodowanie za dziure w jezdni

Postprzez bc30se 26 mar 2010, o 00:23

u mnie to samo rok temu, wypłata natychmiastowa, obejrzeć dokładnie auto, może tuleje poszły w wahaczach, po takim uderzeniu leci wszystko.... naciskać rzeczoznawce aby wszystko uwzględnił... jeśli koła kręcą ósemki to kto wie czy łożyska są jeszcze całe...
bc30se
 

Re: Odszkodowanie za dziure w jezdni

Postprzez faranek22 17 lip 2010, o 17:00

Jakby by placono wiecej za uszkodzenia spowodowane przez dziure w drodze to moze drogowcy wzieli by sie za robote i drogi by sie poprawily.
faranek22
 
Posty: 7
Dołączył(a): 15 sty 2010, o 17:31
Twoja Omega: 2.0 D

Re: Odszkodowanie za dziure w jezdni

Postprzez jucha 20 sty 2011, o 12:50

Mam właśnie podobny problem - wpadłem po ciemku w wielką wyrwę - jak na razie wiadomo, że rozerwałem oponę i wgiąłem alufelgę (z przodu na osi napędzanej bo to akurat nie łomegom).

Wiem, że:

1. Robię zdjęcia dziury i uszkodzeń na miejscu (w miarę możliwości)
2. Naprawiam uszkodzenia i zbieram rachunki
3. Zgłaszam to zarządcy drogi i występuję o odszkodowanie (w tym przypadku jest to GDDKiA) ze zwrotem sumy kwoty z rachunków

Moje pytania:

4. Trzeba na miejsce wzywać policję czy nie jest to konieczne?
5. Opona jest na śmietnik - miałem dwie takie same bardzo dobre i niezużyte (rocznik 2008) - powinienem kupić parę nowych jak sądzę - chyba nie spotkam się z odmową i twierdzeniem, że powinienem kupić jedną albo jakieś używki? Ponieważ to oś napędzana to z uwagi na mechanizm różnicowy nie powinno się bawić w kompletowanie np. dwóch podobnych lumpeksów lub dorzucenie jednej nowej z wyższym wtedy bieżnikiem (inna średnica koła z zewnątrz). Czy może będą mi to wciskać?
6. Zaczęło huczeć łożysko uderzonego koła. Normalnie jest zwyczaj (lub nawet nakaz) wymiany obu naraz na osi. Czy w tym przypadku też? Czy tylko jedno? Oczywiście nie zależy mi na wymianie obu łożysk - na swój rozum nie uważam tego za niezbędne - bo to nie zużycie eksploatacyjne tylko wypadek.
7. Lakierowanie felg. To są rzadkie i fabryczne felgi. Nowej kupić się nie da do kompletu. Uszkodzenie jest naprawialne w specjalistycznym warsztacie zajmującym się naprawą alusów. Ale będą ją lakierować. I nie uzyskają już takiego samego efektu jak na pozostałych trzech lakierowanych fabrycznie - będzie pewna różnica. Czy w takim wypadku muszą zaakceptować lakierowanie wszystkich czterech?
8. Sprawdzę też zawieszenie i geometrię - czy wszystko proste i nieuszkodzone.


Jeszcze coś jest istotne?

Dzięki za rady
W Polsce wcale nie musi być smutno
jucha
 
Posty: 95
Dołączył(a): 15 wrz 2010, o 10:04
Twoja Omega: B X20XEV+LPG 95r. kombi CD

Re: Odszkodowanie za dziure w jezdni

Postprzez ZOMO 20 sty 2011, o 14:23

Z tego co wiem policji wzywać nie trzeba, ale zdecydowanie lepiej to zrobić, bo nic to nie kosztuje, a z ich notatką zarządca drogi nie podważy zajścia zdarzenia. Ewentualnie straż miejska, ale jak sprawa dot. drogi krajowej, to już tylko policja.Dobrze spisać potwierdzenie zajścia zdarzenia przez ew.świadków jeśli nie wzywamy policji. Zdjęcia też lepiej zrobić samemu.
Do wniosku o odszkodowanie dołączasz kosztorys przewidywanej naprawy, ew.kwity za części/majstra jeśli już naprawione.
Jak postępować, co powinien zawierać i jak wyglądać taki wniosek, etc : http://www.bankier.pl/wiadomosc/Uszkodz ... 93725.html
Jako przykład z życia: kolega rozwalił dwie felgi z oponami i za odszkodowanie kupił po dołożeniu 1/3 cztery nowe alu z oponami goodyeara, więc nie jest tak źle, i wszystko w zasadzie zależy od zarządcy drogi.
No i zawsze zostaje możliwość przeniesienia sprawy do sądu.
I warto zorientować się czy nie było znaku o remoncie/wybojach/ograniczenia prędkości, bo wtedy sprawa się komplikuje, i możemy nic nie dostać.
Avatar użytkownika
ZOMO
 
Posty: 137
Dołączył(a): 1 cze 2010, o 01:12
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Twoja Omega: X20XEV+LPG '94 sedan

Re: Odszkodowanie za dziure w jezdni

Postprzez omega2010 24 sty 2011, o 12:27

Po co latać samemu załatwiać tracić nerwy i czas lepiej skontaktować się z firmą która zajmuje się ściąganiem odszkodowań od drogowców średnio biorą do 20% i maja dużą skuteczność.
omega2010
 

Re: Odszkodowanie za dziure w jezdni

Postprzez gross57 24 sty 2011, o 16:26

jucha napisał(a):Czy w takim wypadku muszą zaakceptować lakierowanie wszystkich czterech?

szczerze watpie zeby zwrocili pieniadze za lakierowanie wszystkich czterech felg
ZOMO napisał(a):Trzeba na miejsce wzywać policję czy nie jest to konieczne?

ZOMO napisał(a):Z tego co wiem policji wzywać nie trzeba, ale zdecydowanie lepiej to zrobić

tu sie zgadzam w 100%
ZOMO napisał(a):bo nic to nie kosztuje

ha tu juz nie tak hop siup bo samo wezwanie oczywiscie nic nie kosztuje, ale policja przyjezdzajac ma obowiazek zabrac dowod rejestracyjny jesli zajdzie przypuszczenie ze auto nie nadaje sie do dalszej bezpiecznej jazdy (a rozwalone lozysko,przestawiona geometria lub rozwalone amortyzatory jak najbardziej sie do tego kwalifikuja) no i potem pojawia sie poprostu koszt przegladu. Oczywiscie "ma obowiazek" nie oznacza w naszym kraju ze kazdy policjant to zrobi,ale tylko pokazuję co moze byc
Obecnie w Brnie
areua jaiba
Avatar użytkownika
gross57
 
Posty: 1021
Dołączył(a): 21 mar 2008, o 17:31
Lokalizacja: Poznań
Twoja Omega: jakies A w dalekich planach

Re: Odszkodowanie za dziure w jezdni

Postprzez ZOMO 25 sty 2011, o 12:33

ZOMO napisał(a):bo nic to nie kosztuje

ha tu juz nie tak hop siup bo samo wezwanie oczywiscie nic nie kosztuje, ale policja przyjezdzajac ma obowiazek zabrac dowod rejestracyjny jesli zajdzie przypuszczenie ze auto nie nadaje sie do dalszej bezpiecznej jazdy (a rozwalone lozysko,przestawiona geometria lub rozwalone amortyzatory jak najbardziej sie do tego kwalifikuja) no i potem pojawia sie poprostu koszt przegladu. Oczywiscie "ma obowiazek" nie oznacza w naszym kraju ze kazdy policjant to zrobi,ale tylko pokazuję co moze byc[/quote]
Instytucja którą pozywasz o odszkodowanie powinna zwrócić całkowity koszt doprowadzenia pojazdu do stanu przed zdarzeniem, więc jeśli trzeba lawetę i przegląd, wlicza się to w koszty.Ba jak jesteś np:taksiarzem i stracisz swoje źródło dochodu na parę dni, średni zarobek wliczasz w koszty.
Wiadomo jak funkcjonuje to w Polsce, ale jeśli zrobić jak pisze Omega2010 i zlecić to firmie prawniczej, mamy prawie pewne odszkodowanie, zresztą tych 20% prowizji i tak nie odczujemy, bo oni wydoją od firmy ze trzy razy tyle co normalny obywatel, wiem bo miałem kiedyś małą wypadek, kasa poszła po prawdzie z OC sprawcy, ale opłaciło się jak nie wiem.
Jak ktoś chce namiar na Śląskie do dobrej firmy, pisać na pw.
A co do pracy policji zgadzam się całkowicie z gross57 ,że jak coś powinni to wcale nie jest powiedziane że tak zrobią.
Parę dni temu dzwoniłem po nich bo jakiś pijak z rozwaloną gębą wyłożył się na schodach w bloku i nie dało się go ominąć, niechby sobie spał ok-lata mi to, ale szkoda chłopa, jak jakaś konkretniejsza ekipa wracałaby na osiedle dobić parę piw w bloku i taki jegomość zastawiłby im drogę to krucho z nim.Od połączenia z komendą ( piątek 3 w nocy) do mojej wkurwy że nikt nie przyjechał minęło 55 minut, po drugim tel. zjawili się-1:25min :!: , a ja do komendy dojeżdżam w minut trzy ;/
Avatar użytkownika
ZOMO
 
Posty: 137
Dołączył(a): 1 cze 2010, o 01:12
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Twoja Omega: X20XEV+LPG '94 sedan

Re: Odszkodowanie za dziure w jezdni

Postprzez jucha 28 sty 2011, o 22:36

Dzięki bardzo za rady. ZOMO - dobry ten artykuł z bankiera.

Czuję się trochę tuman z tym wpadnięciem w dziurę ale byłem tam jeszcze raz - po ciemku żeby to wykryć na mokrej drodze to musiałbym jechać na dwójce.

Na początku przyszłego tygodnia spotykam się z rzeczoznawcą wysłanym przez ubezpieczalnię po zgłoszeniu szkody. Zobaczymy jak będzie na żywo - bo przez telefon tępy jak skórzana torba. Straszlywe.

Jesteśmy umówieni na stacji diagnostycznej (on oczywiście nie miał nic przeciwko temu, żeby zakres uszkodzeń pojazdu sprawdzić na dworze za pomocą oczów tylko bo przecie jaki koń jest każdy widzi). Na stacji mają poszarpać zawiechę, sprawdzić zbieżność i pooglądać co się da. Co jeszcze ciekawego powiedział mi już rzeczoznawca - że jego interesują takie uszkodzenia, które widać gołym okiem - znaczy, że jakieś np. 5-10mm w zbieżności albo kącie pochylenia koła to mu nie robi - ma być wahacz wygięty w banana. Rozmawiałem z diagnostą, który będzie na miejscu - chciałem, żeby w razie znalezienia czegokolwiek czego stan wskazuje na uszkodzenie tą dziurą (np. nieprawidłowości w geometrii z zakresu mechaniki samoch. a nie kowalstwa) napisał mi to i przybił pieczątką - powiedział że tak się nie da bo taki diagnosta nie ma uprawnień pisarskich (które mają tzw. rzeczoznawcy). Niby polski jest już obowiązkowy od siódmego roku życia, ale oni nie umiom.

Dam znać jak rozstrzygnięcie - ale chyba skorzystam z firmy która będzie z nimi walczyć.

A policja - może oni mają szkolenia z rozwiązywania problemów i tam jednym z uniwersalnych wyjść jest "poczekaj trochę - może się samo rozwiąże".

W ogóle to pomyślcie - jak oni mają szybko dojechać jak im jakieś kje sidy kupują...? Ciężko się rozpędza, na zakrętach muszą zwalniać a potem jak już podjadą na interwencję to nie mogą od razu wybiec bo trza zgasić furę i zabrać kluczyki żeby kiziory nie skradły. A to gnojówkopędny tórbodizel. Turbina musi wyhamować zanim się zgasi silnik - jak padnie to po premii. No i trwa wszystko.
W Polsce wcale nie musi być smutno
jucha
 
Posty: 95
Dołączył(a): 15 wrz 2010, o 10:04
Twoja Omega: B X20XEV+LPG 95r. kombi CD

Re: Odszkodowanie za dziure w jezdni

Postprzez KAFARMAN 29 sty 2011, o 00:20

jucha napisał(a):tępy jak skórzana torba

:lol:
jucha napisał(a):(on oczywiście nie miał nic przeciwko temu, żeby zakres uszkodzeń pojazdu sprawdzić na dworze za pomocą oczów tylko bo przecie jaki koń jest każdy widzi

:lol:
jucha napisał(a):Niby polski jest już obowiązkowy od siódmego roku życia, ale oni nie umiom.

:lol:
jucha czemu ty tak malo nam piszesz :-? :lol:
ja się popłakałem mimo ,ze tobie nie do śmiechu
Pierwszy Diesel
Jedno piwo to nie piwo, dwa piwa to pół piwa, dopiero cztery piwa to piwo. A na jedno się nie chodzi...
Avatar użytkownika
KAFARMAN
Morderator
 
Posty: 5341
Dołączył(a): 14 cze 2009, o 12:49
Lokalizacja: Paryż - Pabianice
Twoja Omega: 2001 2.2DTI Kombi 1998 3.0 MV6

Re: Odszkodowanie za dziure w jezdni

Postprzez jucha 6 lut 2011, o 21:40

KAFARMAN - wcale mało nie piszę - jak już zaczynam pisać to piszę dużo (zoba do góry ile tam linijek jest).

A mi z tą dziurą też smutno nie jest wcale. To nie ja zepsułem tylko dziura zepsuła i jej może być smutno najwyżej.
W Polsce wcale nie musi być smutno
jucha
 
Posty: 95
Dołączył(a): 15 wrz 2010, o 10:04
Twoja Omega: B X20XEV+LPG 95r. kombi CD

Re: Odszkodowanie za dziure w jezdni

Postprzez jucha 16 lut 2011, o 22:57

Sprawa już załatwiona. Zapłacili za naprawę felgi i dwie opony. W zawieszeniu i geometrii nic się nie wynalazło. Wyprostowanie rantu bardzo nietypowej alufelgi (trójramienna Ford Probe) i jej odmalowanie trwało pół godziny i kosztowało 100zł. Oprócz tego w tej cenie zrobili jeszcze przetarcia z zupełnie drugiej strony felgi. A to ich malowanie super. Ja nie wiem jak to się da tak szybko i tanio ale tak wyszło i jest naprawdę porządnie. Oni to robili: http://www.trojmiasto.pl/Tujko-o3894.html

Co do opon - oddają za parę ale liczą nie według ceny nowej tylko biorą pod uwagę zużycie bieżnika i rok produkcji opony - za opony dwuletnie i z bieżnikiem ok. 80% odjęli jakieś 10% od ceny nowej (nowe są po ok 260zł/szt. a za moje dali po ok 230zł/szt).

Dzięki, pzdr
W Polsce wcale nie musi być smutno
jucha
 
Posty: 95
Dołączył(a): 15 wrz 2010, o 10:04
Twoja Omega: B X20XEV+LPG 95r. kombi CD


Powrót do Forum ogólne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron