2.2 DTI nie pali

Tematy tylko i wyłącznie związane z silnikiem diesla, zasilanie paliwem itp.

2.2 DTI nie pali

Postprzez PatiNT 18 paź 2017, o 17:46

Witam.
Silnik jak w temacie. Normalnie jeździł jako wół roboczy, spalał niecałe 6,0/100 (jazda w trasie ekonomiczna), odpalanie bez problemu (na kopa bez względu na temp. zewnętrzną), przyspieszenie było, jakichkolwiek odgłosów inniejszych niż typowe w dieslu nie było - po prostu silnik jak marzenie.
Wieczorem zostawiłem auto. Rano kreci ale nie odpala. Efekt jakby zapowietrzony układ więc "plakiem go". Chodzi przez moment i dalej nic. Dalej to już bańka z ropa i wężyk igielitowy podłączony bezpośrednio do pompy i kręcenie. Widać, że paliwo ciągnie ale silnik "nie gada". Pomysł z odkręceniem powrotu na pompie i ewentualnego odpowietrzenia - brak powietrza, sama ropa.
No to odkręcenie wężyka przy wtrysku i zakręcenie silnikiem - widać ledwo kapanie z wężyka a powinno być widać "mgiełkę".
Niestety nie miałem czym podłączyć się pod obd więc trochę lipa.
Ale za nim sprawdzę błędy to chciałbym dowiedzieć się czy imo musi mieć zasilanie (bateryjkę w pilocie).
Jeśli nie będzie to pompa (lub jej elektronika) lub imo to dla informacji podam, że przez moje podwórka przechadza się dość często głodna kuna i wyjada wszystko co spotka na swojej drodze - przez ostatnie 3 lata wymieniłem już 6 kabli WN w innych autach a sąsiedzi to już piszą listy do ministra Szyszki aby zajął się kunami a nie lasami.
Nie wiem czy tak siadają pompy w dti ale wygląda mi to zbyt nagle na uszkodzenie mechaniczne a raczej na problemy z elektryką/elektroniką.
Jeśli miałby ktoś jakieś sugestię to prosiłbym o info.
pozdrawiam
slawek
PatiNT
 
Posty: 2
Dołączył(a): 9 lut 2017, o 12:50
Twoja Omega: 2,2 2001

Re: 2.2 DTI nie pali

Postprzez PatiNT 4 lis 2017, o 16:11

Witam.
Właśnie jestem po pierwszym uruchomieniu "łamagi" po awarii. Ale może opiszę co jej było i na ile bym "popłynął":

Odwiedziłem 2 pompiarzy, 1 mechanika i 2 elektryków. Wszyscy po usłyszeli magicznego skrótu "DTI" jednoznacznie orzekli "pompa lub sterownik". Naprawa na moim terenie to od 250 pln za sam sterownik. Ale naprawić sterownik to sam sobie mogę (ok. 6 pln + moja robota). Oczywiście każdy stwierdził, że trzeba wymontować i przywieźć pompę ze sterownikiem lub najlepiej cały samochód a koszty to dopiero się zaczną.
Niestety jakoś z natury nie jestem łątwowierny i nie wierzę w diagnozę na podstawie najczęstszych problemów. Stwierdziłem, że bez diagnozy nie można cokolwiek stwierdzić. Podjechał znajomy z oryginalnym oprogramowanie od Opla i podłączył się pod OBD. I tu wielkie zdziwienie - mógł podłączyć się pod każdy moduł oprócz sterownika silnika. Był to wieczór więc na tym poprzestaliśmy. Dziś otwarłem skrzynkę z kompem i od niechcenia zacząłem sprawdzać bezpieczniki w tej skrzynce. Okazało się, że jeden bezpiecznik jest przepalony. Szybka wymiana i zakręcenie. Silnik zagadał od szczała.
Teraz mogę stwierdzić, że naprawiłem pompę ze sterownikiem za grubo poniżej 2 pln. ;-)
PatiNT
 
Posty: 2
Dołączył(a): 9 lut 2017, o 12:50
Twoja Omega: 2,2 2001


Powrót do Dział DIESEL

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników