Ople Omega (w skrócie także "Omcie", "Omesie", "Omesiunie") wyposażone były w szeroką gamę nowoczesnych i sportowych silników:
* 1.8i 90KM, występował w pierwszych wersjach Omegi (które już nie istnieją, z uwagi na biodegradację) który pozwalał rozpędzić opływowe nadwozie Omci do 100km/h w czasie 14s (fenomen na skalę światową)
* 2.5 V6 170KM, występował w drugiej generacji Omesi, obiekt kultu gazowników, chwalony przede wszystkim za dźwięk V6 (jeśli akurat właściciel miał na benzynę/LPG i mógł pociągnąć ponad 3tys obrotów), w połączeniu z 4-o biegowym automatem zapewniał masę niezapomnianych przeżyć - noc w polu czekając na pomoc drogową, noc w polu czekając na kolegę z kanistrem benzyny itp
* 3.0 MV6 211KM, obiekt kultu wszystkich właścicieli Opli Omega, pozwalający rozpędzić Omesię do 100km/h w czasie (wg właścicieli) 7s (lub 9,6s wg producenta); przy tym wyjątkowo oszczędny - jedynie (wg właścicieli) 7l na setkę (lub 15l wg producenta).
* 2.5TD* (wymoderowano automatycznie: w omegach nie ma TDS) , jednostka z silnikiem wysokoprężnym z możliwością samoadaptacji (polegającej na samoistnym pęknięciu głowicy, przez co silnik stawał się niskoprężny). Silnik trwały (do 20 tys km bez remontu), mocny, ekonomiczny, o niesłychanej kulturze pracy. Polecany każdemu małemu majsterkowiczowi, który nadal twierdzi że Rudolf Diesel to był prostak i każdy głupi potrafi wyprodukować silnik Diesla











