oMeGa BosSs-a ;) ( Rodzina tradycja ?? !! )

Pochwal się swoim autkiem bądź zaprezentuj postępy prac nad remontem Twojej Omegi

Re: oMeGa BosSs-a ;) ( Rodzina tradycja ?? !! )

Postprzez k4414 15 lut 2012, o 10:31

Obrazek
I killed a man 'cause he killed my goat!
Avatar użytkownika
k4414
 
Posty: 975
Dołączył(a): 19 wrz 2008, o 21:43
Lokalizacja: Łódź
Twoja Omega: nie mam

Re: oMeGa BosSs-a ;) ( Rodzina tradycja ?? !! )

Postprzez BosSs 15 lut 2012, o 13:10

Dzisiaj przylazł mi wkład do stacyjki ... kurwa taka chinszczyzna, że aż się boję to włożyć ... ale czego się spodziewać po 15 złoty ;)
Avatar użytkownika
BosSs
 
Posty: 228
Dołączył(a): 15 lut 2010, o 23:14
Lokalizacja: Wodzisław Śl.
Twoja Omega: Piechtolot

Re: oMeGa BosSs-a ;) ( Rodzina tradycja ?? !! )

Postprzez BosSs 19 lut 2012, o 21:13

Miałem wolny piątek i postanowiłem wraz z sobotą poświęcić dwa dni na odkładane i aktualne naprawy Omy ...

Na pierwszy strzał poszło nagłośnienie, tzn. radio grało jak dotykałem lewego głośnika w drzwiach ( zasłony plastikowej oczywiście brak ). Nigdy się z takim czymś nie spotkałem. W końcu jakby nie było styku kabla do głośnika to by tylko on nie grał, a tu nie grało wszystko. Po rozebraniu okazało się, że wszystko jest git ... no jedyna możliwość to stykanie głośnika do szyny od podnoszenia okna - może jakieś pole magnetyczne się rodziło czy cuś ... nie wiem, po włożeniu kawałka tektury i odzielenia głośnika problem znikł.

Następnie pod ruch poszła stacyjka, a dokładnie wspomniany wyżej wkład. Ostatnio parę razy zdarzyło mi się posiedzieć po paręnaście minut zanim udało się przekręcić stacyjkę więc przyszedł najwyższy czas na podmiankę. Ku mojemu zdziwieniu operacja wymiany wkładu była szybsza i bardziej prosta niż się tego spodziewałem!

Będą w środku zająłem się zapiździałym pedałem od sprzęgła ... posłuchałem rad Div-a. Kupiłem, nie zawodny, olej do maszyny krawieckiej, strzykawę i wpuściłem gdzie się dało ! Efekt wyśmienity ... brak trzasków i pisków :)

Następna rzecz to nie działająca lewa wycieraczka. Czasem tylko lekko drgnęła a w ręku czuć było zero oporu. Spodziewałem się najgorsze - okazało się, że poluzowała się śrubka trzymająca wycieraczkę :) W tą pogodę trochę paskudnie było jechać z jedną działającą z prawej strony :P

Na koniec piątkowego dnia pod rękę poszedł reduktor. Nie był regenerowany czy też spuszczany szlam od czasu kupna tj. ponad 100 000 km :) Więc zdecydowanie mu się to należało :) Na szczęście w poprzedniej Omie miałem już z tym styczność więc operacja poszła dość sprawnie i udanie :) Na koniec regulacja - z tym już trochę zabawy i do końca nie ustawiłem tak jak powinno być. Znalazłem na necie fajny opis dokładnej regulacji, ale tak czy siak nie udało mi się doprowadzić go do takiego działania jak na benzynie tzn. wykresu na oscyloskopie programu Bingo oraz tego paska mieszanki. Jeździ dobrze jak i na wolnych jest okej, ale na programie nie wygląda to perfekcyjnie. Zobaczymy jakie będzie spalanie i najwyżej podejmę kolejne kroki ku regulacji :)

W sobotę wziąłem się zawieszenie, a dokładnie do wymiany miałem :

tarcze, klocki, łączniki stabilizatora, drążki krótkie i długie, szczęki ręcznego hmmm ... chyba tyle :P

Tarcze i klocki wymieniałem po raz pierwszy i stwierdzam, że gdybym miał jeszcze pneumatyczny do kół oraz podnośnik lub kanał to operacja ta była by prosta jak jeban.... :)
Inaczej sprawa się ma do wymiany łączników i drążków ... tutaj niestety napotkałem się na opór! Opór skurwiałych, zapieczonych śrub ! Na 4 możliwe śruby z lewej strony udało mi się odkręcić jedną ! Z łącznika ani jedna nawet nie drgnęła z drążków jedna ... nie pomogły ani wd40 ani z wurth-a. Kiedyś łącznik wymieniałem poprzez spiłowanie brzeszczotem, ale teraz nie miałem na to czasu i już ochoty !
Tak więc z dużego optymizmu z pierwszego dnia pozostał niedosyt ... i dalsze jebane stukanie drążków :)
Będę musiał odwiedzić kogoś z pilnikiem albo kontówką, bo inaczej sobie tego nie wyobrażam.
Zastanawiam się też jak odkręcić drążki krótki i długi od tego pręta ? ( wiem mogłem sobie kupić w całości to bym się nad tym nie musiał zastanawiać )

Obrazek

Wystarczy poluzować śrubki i wykręci się gładko ? Bo podejrzewam, że pewnie też będzie to zapieczone wpizdu .. czy może na tym pręcie jest jakieś miejsce na klucz ? Bo nie za bardzo widać ...
Avatar użytkownika
BosSs
 
Posty: 228
Dołączył(a): 15 lut 2010, o 23:14
Lokalizacja: Wodzisław Śl.
Twoja Omega: Piechtolot

Poprzednia strona

Powrót do Twoja Omega

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników